Proste sposoby na oszczędzanie

Oszczędzanie nie jest łatwe, bo wymaga dużo samodyscypliny. Są jednak proste triki, dzięki którym oszczędzamy realne pieniądze wkładane do skarbonki lub oszczędzamy w perspektywie wielu lat.

Jak mieć w portfelu więcej

Nie zawsze jest możliwość pokrycia swoich potrzeb wysokimi zarobkami. Aby mieć trochę więcej w portfelu, trzeba nauczyć się po prostu oszczędzać – dotyczy to nie tylko tych najbiedniejszych. Oznacza to przede wszystkim, by nie żyć ponad stan – nigdy nie kupować tego, na co nas nie stać i nie możemy sobie pozwolić bez wyrzutów sumienia. Umiejętność oszczędzania spowoduje, że nie wplączemy się nigdy w kłopotliwe pożyczki ani spiralę długów.

Oszczędzaj na codziennym życiu

Oszczędności należy szukać w codziennych wydatkach. Zweryfikujmy najpierw nasze mieszkanie – czy nie jest zbyt duże na nasze potrzeby? Czy nie lepiej byłoby dom na przedmieściach zamienić na małe mieszkanie w centrum? A może wykańczają nas finansowo koszy ogrzewania swojego domu? Sprawdź, jak możesz to rozwiązać, na przykład przez wymianę pieca na nowy, szczelniejszy i na ekogroszek i wymianę okien na szczelniejsze, przez które nie będzie uciekało ciepło. Rozważmy też kupno własnego mieszkania na kredyt zamiast wynajmowania. Będzie to inwestycja na długie lata, która na pewno się opłaci, bo zamiast czynszu będziemy spłacać raty za własne mieszkanie.

Rachunki za media to również spora pozycja w naszym budżecie. Jeśli nie potrzebujemy rozbudowanego pakietu kablówki, ograniczmy go tylko do tych programów, które naprawdę oglądamy lub nawet całkiem zrezygnujmy z kablówki – większość programów możemy dziś oglądać w internecie. Rachunki za wodę będą mniejsze, gdy będziemy zakręcać wodę podczas mydlenia rąk, brać szybkie prysznice zamiast długich kąpieli, wstawiać pranie dopiero wtedy, gdy uda się zapełnić cały bęben. Spróbujmy kiedyś przez jakiś czas używać wody, prądu i gazu tylko wtedy, gdy to absolutnie konieczne i sprawdźmy, o ile niższe staną się rachunki za prąd!

Oszczędzanie na jedzeniu

Jedzenie to chyba najpoważniejsza pozycja w budżecie. Tak naprawdę ciężko jest skrajnie na nim oszczędzać – ale trzeba próbować. Zawsze będą nam zostawały resztki niedojedzonego obiadu, uschnie nam kilka kromek chleba, czy zepsuje się wędlina i trzeba będzie ją wyrzucić. Lekko nieświeże produkty zamiast wyrzucać możemy poddawać obróbce termicznej i dodawać do gorących potraw – dzięki temu nie zmarnują się. Z resztek obiadu – ziemniaków, warzyw czy mięs można robić świetne zupy, a nawet sałatki! Kupujmy też głową, a nie oczami – nigdy nie róbmy zapasów większych niż to konieczne. Zamiast bochenka chleba kupmy połówkę, wędliny czy sery kupujmy na wagę w ilości takiej, jakiej potrzebujemy, by kilka dni pod rząd nakarmić rodzinę kanapkami z ich użyciem.

Produkty suche, z długim terminem ważności możemy kupować w promocjach, na zapas, gdy ich ceny są atrakcyjne. Z kolei produktów świeżych nie kupujmy w dużych ilościach – na maksymalnie dwa lub trzy dni do przodu. Gdyby jednak nie udało się ich spożyć przed tym czasem w postaci świeżej, zróbmy z nich zupę, sos lub przetwory i zabezpieczmy w słoikach – zjemy je w przyszłości!

Powiązane artykuły